niedziela, 6 września 2015

Deszczowe, piękne dni!

Piękne, deszczowe dni skłoniły mnie ostatecznie do wydrukowania doktoratu - wszak i tak żadna aktywność podwórkowa nie wchodzi w grę. Sącząc hand-made kawę (ostatecznie Costa Caffe została w Warszawie) w trójmiejskim mieszkaniu, czułam się jak Maria Curie w piwnicy przygotowująca swoje "dzieci" (odkryte pierwiastki oczywiście:)).Przecież ona także zaczynała w warunkach dalece odbiegających od standardów europejskich! Ach, czułam się wyjątkowo widząc jak snopowiązałka wypluwa piękne kartki mojego doktoratu! Nawet przejrzałam kompletność, wyrzuciłam źle wydrukowane strony i w poniedziałek zaniosę do oprawienia! Pięknie zaczyna się wszystko układać:

a) wróciłam na stałe (jak na razie!) do Trójmiasta
b) oddam (mam nadzieję) we wtorek pracę
c) od wtorku zacznę (taki mam na razie plan:)) szukać pracy

Plan jest realizuję go powolutku i tylko czekam na cieplejsze, wrześniowe dni na zaczerpnięcie świeżego powietrza nad brzegiem morza!
           
                                                                             Życząc miłej niedzieli, pozdrawiam Was serdecznie!



2 komentarze:

  1. Droga Natalio, gratuluję serdecznie, że osiągnęłaś swój cel! :) Fajnie, ze fotografujesz swoje mieszkanie.... to jest ciekawe, pokaż więcej :) Powodzenia w szukaniu pracy, fajnie, że jesteś na stałe w 3city.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowa otuchy i wskazówki! Nie omieszkam przesłać więcej fotografii mieszkania, jak tylko chociaż jedną przeszkodę w postaci licznych, nierozpakowanych kartonów, usunę! ;)

    OdpowiedzUsuń