wtorek, 15 września 2015

20:00 September!

Godzina 20:00 w lato o tej porze byłam na spacerze przy blasku słońca. Dzisiaj natomiast o tej porze mogę się ogrzewać jedynie płomieniem świeczki. A jest to ogień naprawdę krzepiący! Niegdyś - ach, jakby to było lata świetlne temu! - metodą na medytację było właśnie skupienie wzroku na migoczącym płomieniu długiej świecy (a może nadal tę technikę się stosuje?). Niestety w moim przypadku nie odniosło to większego rezultatu. Co najwyżej - skończyło się zdmuchnięciem świecy z taką siłą, że wosk zalał półki od szafy i musiałam sprzątać po nieudanej "sesji medytacji".




Teraz żyję uważniej, nadal nie umiem medytować, ale rozkoszuję się chwilami w domu, kiedy to mogę oddać się moim pasjom: gotowaniu, fotografii i pisaniu. Wszystkie na raz zastosowałam teraz, gdyż: jem pyszne penne z suszonymi pomidorami, serem kozim i avocado, fotografuję remont budynków na zewnątrz (przepięknie oświetlone! Aż party chciałoby się tam urządzić!!) i piszę bloga. 
Niestety moja wielozadaniowość nie chce się schować w kąt, dlatego dzisiejszą wenę uważam za:
a) bardzo udaną kulinarnie
b) umiarkowanie udaną fotograficznie
c) trudno-ocenić udaną piśmienniczo!

Dzisiaj w jednym z liceów przerabiano Wesele - i nawet przebierano się "ludowo"! Takiej werwy szkole sopockiej niech zazdroszczą inne szkoły! :) Mała dygresja ,że - jak się chce, można nadchodzącą jesień przywitać radośnie i nie czekać tylko na jesienną depresję, bo jak będziemy czekać - to przyjdzie. Lepiej odgonić od siebie czarne myśli i z blaskiem świec w oczach, poddać się mijającym dniom! Nie jest to zawsze łatwe, ale możliwe! Polecam oddanie się swojemu hobby - chroni od Alzheimera, Parkinsona i depresji, czego chcieć więcej??!! ;)


Jednym słowem Natalia znalazła dzisiaj "lek na wszystko" i wszem i wobec ogłasza siebie jako kandydata do najbliższego Nobla z dziedziny szerokopojętej informacji ze świata!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz